Guzmania - egzotyczny kwiat doniczkowy

Jesteś tutaj:

Guzmania - egzotyczny kwiat doniczkowy

3,4/5 (411 ocen)

Pozostałe zabiegi pielęgnacyjne – w przypadku zaschniętych liści, wystarczy je odciąć ostrym nożem, podobnie postępujemy z przekwitającym kwiatostanem.


Rozmnażanie


Gatunek można rozmnożyć poprzez nasiona, a więc generatywnie. Nie mniej jednak, nasiona charakteryzują się krótką trwałością i uzyskanie rośliny z nasion jest dość kłopotliwe.

Podstawową metodą rozmnażania guzmanii jest metoda wegetatywna, polegająca na oddzieleniu wytworzonych przez roślinę odrostów.

Guzmania to niezwykła roślina, która zamierając wytwarza rośliny potomne, pojawiające  się wokół rośliny matecznej. Zapewniając roślinie odpowiednie warunki, nie powinno być problemów z ich pojawieniem się.

Młode rośliny najlepiej oddzielić od rośliny matecznej wówczas gdy wytworzą własne korzenie. Sadzonki oddzielamy ostrym nożem od zamierającej rośliny i sadzimy w nowej doniczce z odpowiednim podłożem, chroniąc rośliny przed zbytnim nasłonecznieniem.

Guzmania

Guzmania

Guzmania a jej problematyczność w uprawie


Egzotyczna guzmania nie należy do roślin problematycznych i nie jest podatna na choroby i szkodniki. Oczywiście przy błędach w uprawie, nawet najbardziej „żelazną” roślinę można zmarnować.

Guzmania uprawiana w zbyt suchych warunkach jest osłabiona  i staje się podatna na atak szkodników. Zagrażają jej przędziorki, wełnowce, a także mszyce. Szkodniki starajmy się  zwalczać domowymi sposobami, a dopiero w ostateczności stosujmy środki chemiczne.

Wspomniane szkodniki żywią się sokiem roślinnym, żerując na liściach i nakłuwając je. W przypadku przędziorków zaobserwujemy delikatną pajęczynkę na spodzie liści, wełnowce rozpoznamy po charakterystycznych, białych kłaczkach niczym z waty, natomiast mszyce są na tyle duże i charakterystyczne, że nie powinno być problemów z ich identyfikacją.
Mimo że guzmania lubi wilgotne powietrze, a także podłoże, przy nadmiernej wilgotności, połączonej z niższą temperaturą, bardzo szybko reaguje zamieraniem dolnych liści, liście czarnieją, może pojawić się szara pleśń. Zamierać może także kwiatostan.

Silne nasłonecznienie może zakończyć się poparzeniem rośliny o czym także należy pamiętać.
Zbyt mała wilgotność powietrza oraz podłoża, przełoży się na zasychanie liści.

Jeżeli zamieranie guzmanii nastąpi po przekwitnięciu, w tym wypadku nic nie możemy zrobić, to naturalny proces, ponieważ guzmanie zamierają po wytworzeniu kwiatostanu. Ponieważ okres od zakwitnięcia do zamierania rośliny jest długi, tak więc przy zapewnieniu roślinie przychylnych jej warunków z pewnością zdąży wytworzyć rośliny potomne.   


Zastosowanie


Guzmania może stanowić egzotyczny akcent w mieszkaniu. Doskonale prezentuje się uprawiana w pojemniku, ale jeżeli  preferujemy bardziej naturalistyczne rozwiązania, można wykorzystać fakt, że guzmania jest epifitem i uprawiać ją na korze, rozgałęzionym pniu, razem z innymi epifitami, tworząc swego rodzaju skrawek „lasu deszczowego”. Obok takiego rozwiązania nikt nie przejdzie obojętnie. Doskonałe warunki do rozwoju guzmania miałaby w witrynie okiennej.

Guzmanie jako rośliny ogrodowe w ciepłym klimacie

Guzmanie jako rośliny ogrodowe w ciepłym klimacie

Uwagi końcowe


Rodzaj Guzmania jest bardzo liczny, obfituje w zróżnicowane gatunki, choć należy przyznać, że największą popularnością cieszy się guzmania języczkowata oraz mieszańce.

Warto zaprosić tak egzotyczną roślinę do mieszkania jak guzmania, jednocześnie pamiętając, że trafnie dobrana osłonka podkreśli oryginalność rośliny.

Pojemnik powinien nie tylko podkreślać oryginalność rośliny, ale także współgrać z otoczeniem. W przypadku guzmanii, warto zastosować prosty pojemnik, w barwie która nam odpowiada i nie będzie odwracać naszej uwagi od rośliny. Spójne, harmonijne duety – kwiat/doniczka - uzyskamy wykorzystując doniczkę w barwie kwiatostanu. W przypadku guzmanii liczy się barwa przykwiatków, otaczających białe kwiaty. Jeżeli zakupimy guzmanię o czerwonych przykwiatkach, warto w takiej tonacji zakupić doniczkę, podobnie z gatunkami o żółtych przykwiatkach itd.

Grzegorz Bogucki

Koniecznie zobacz