Owocówka śliwkóweczka - robaki w śliwkach? Skuteczne zwalczanie

Jesteś tutaj:

Owocówka śliwkóweczka - robaki w śliwkach? Skuteczne zwalczanie

3,4/5 (302 ocen)

Jednym z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych, jakie należy systematycznie przeprowadzać w sadzie, jest ochrona drzew owocowych przed szkodnikami. Często jest to zadanie trudne, ale konieczne do wykonania, gdyż w przeciwnym razie może dojść do całkowitej utraty plonów. Najlepszym tego przykładem jest groźny szkodnik z rodziny zwójkowatych, żerujący głównie na śliwach oraz na innych drzewach pestkowych - owocówka śliwkóweczka (Cydia funebrana syn. Laspeyresia funebrana). Szkodnik wydaje w jednym sezonie wegetacyjnym dwa pokolenia gąsienic, doprowadzając do silnego zrobaczywienia zawiązków owocowych i dojrzewających owoców. Pozostawiony w sadzie bez żadnej interwencji, może zniszczyć nawet 60-70% plonu śliwek.


Szkodliwość


Owocówka śliwkóweczka jest niewielkim, ciemno ubarwionym motylem, którego gąsienice żerują i rozwijają się w owocach i związkach owocowych śliw, moreli i brzoskwiń, a czasem także tarniny, wiśni i czereśni. Jedna samica owocówki śliwkóweczki może złożyć wiosną ok. 30-40 jaj, z których wylęgają się gąsienice, żerujące w zawiązkach owocowych. Uszkodzone zawiązki nie mają szansy dojrzeć, dlatego opadają z drzewa, zanim zdążą się ostatecznie rozwinąć. Jeszcze bardziej płodna jest samica drugiego, letniego pokolenia, gdyż w jednym sezonie może ona złożyć nawet ok. 150 jaj, doprowadzając do pojawienia się licznych gąsienic żerujących na dojrzewających owocach. Uszkodzone przez gąsienice owoce robaczywieją i przedwcześnie opadają z drzewa, całkowicie tracąc wartość użytkową. Po opadnięciu nie nadają się już ani do przechowywania, ani do przerobu, ani nawet do składowania na pryzmach kompostowych.


Rozwój


Owocówka śliwkóweczka nie jest tak wrażliwa na niskie temperatury jak jej kuzynka, owocówka jabłkóweczka, dlatego przepoczwarzanie może rozpocząć już wczesną wiosną, gdy tylko temperatura powietrza osiągnie ok. 12°C (zwykle następuje to pod koniec kwietnia lub na początku maja). Powstające z poczwarek motyle mają dwie pary niedużych skrzydeł (rozpiętość ok. 12-14 mm.), z których jedna jest ciemno-szara z dużą, ciemną plamą w górnej części, druga natomiast jest jaśniejsza i pozbawiona wyrazistego wzoru. Motyle latają głównie wieczorami, kiedy temperatura powietrza przekracza 12°C i kiedy nie padają deszcze. W połowie maja zapłodnione samice składają jasne, tarczkowate, wypukłe jaja, umieszczając je jak najbliżej zawiązków owocowych, dzięki czemu młode gąsienice (początkowo białe, później intensywnie różowe, z ciemną główką) już po kilkunastu minutach od wylęgu mogą rozpocząć żerowanie. Wgryzają się w zawiązki owocowe i żerują w nich aż do osiągnięcia pełnej dojrzałości (o czym świadczy zmiana barwy ich ciała z kremowo-białej na różową), a następnie opuszczają zawiązki w poszukiwaniu zimowego schronienia, tworząc kokony w pęknięciach i szczelinach kory, a czasem również w opadłych liściach.

Połowa z nich przeczeka w ukryciu do następnej wiosny, natomiast druga połowa przepoczwarzy się jeszcze w tym samym roku, uwalniając w pod koniec lipca motyle drugiego pokolenia. Samice z letniego wylotu są znacznie bardziej płodne od samic pierwszego pokolenia, dlatego gąsienice wylęgające się ze złożonych przez nie jaj stanowią wyjątkowo duże zagrożenie dla dojrzewających owoców. Samice najczęściej składają jaja na powierzchni owoców, dlatego wylegające się z nich gąsienice mogą niezwłocznie rozpocząć żerowanie. Objawami ich obecności są niewielkie otwory w owocach, pokryte ciemnymi grudkami odchodów oraz znajdujące się w miąższu małe jamki (zwykle w pobliżu pestki), zanieczyszczone ciemnymi, gruzełkowatymi odchodami.

Rozwój złożonych przez motyle jaj trwa ok. 1-3 tygodnie. Na jeden - dwa dni przed wylęgiem gąsienic, widoczny jest na nich ciemny zarys główki czyli tzw. stadium czarnej główki, pozwalające ustalić optymalny termin zabiegów ochrony chemicznej. Po rozpoczęciu żerowania gąsienica potrzebuje ok. 3 tygodni do osiągnięcia dojrzałości, pozwalającej jej na bezpieczne przezimowanie.

Robaczywienie śliwek to poważny problem

Robaczywienie śliwek to poważny problem


Profilaktyka


Walka z owocówka śliwkóweczką w sadach jest trudna, ale konieczna, gdyż w przeciwnym razie szkodniki mogą doprowadzić do utraty ok. 60% - 70% plonu owoców. W ochronie sadu przed owocówką dużą rolę odgrywa profilaktyka oraz niechemiczne metody walki. W przypadku owocówki śliwkóweczki zakładanie na pniach pułapek - opasek z tektury falistej, bardzo przydatne w ograniczaniu liczebności owocówki jabłkóweczki, nie przynosi oczekiwanych efektów, gdyż gąsienice tego gatunku niezbyt chętnie wybierają tekturę na zimowisko. Jeśli jednak postanowimy wypróbować tą metodę, opaski powinniśmy założyć na pniach niżej, niż w przypadku wyłapywania gąsienic owocówki jabłkóweczki. W przypadku obu szkodników doskonale sprawdzają się natomiast urządzenia emitujące feromony. Podczas masowego wylotu motyli, rozmieszcza się je na drzewach w dużej ilości, dzięki czemu samce są zupełnie zdezorientowane i nie są w stanie odnaleźć oraz zapłodnić samic, co w konsekwencji radykalnie ogranicza ilość składanych na owocach jaj.

Ciekawą, niechemiczną formą zwalczania owocówki śliwkóweczki jest też wykorzystanie organizmów pożytecznych, będących pasożytami jaj tego szkodnika. W przypadku owocówki taką rolę może spełnić kruszynek. Z jego pomocy możemy jednak skorzystać tylko w sadach, w których nie stosuje się agresywnych środków chemicznej ochrony roślin. W ograniczeniu liczebności szkodnika nie bez znaczenia pozostają także zabiegi profilaktyczne, polegające na dokładnym sortowaniu owoców przed składowaniem ich w przechowalniach, zbieraniu spod drzew i niszczeniu (np. zakopywaniu) opadłych owoców i zawiązków owocowych uszkodzonych przez gąsienice oraz unikaniu składania porażonych owoców i resztek roślinnych pochodzących z zainfekowanych sadów na pryzmach kompostowych. czytaj dalej...

Koniecznie zobacz